bosów cienie

bosów cienie

Zając, Kapelusz, Butli, Czarować
Cienie bossów byt nierzadki,
cienie Hugo w smudze światła
wyciągają słonia z czapki,
która z góry im przypadła.
*
Prawią o dwunożnych gadach,
przekonują głowy tanie,
iż tradycja ich rozkłada
lub – co gorsza – zmartwychwstanie.
*
I pomagać z piersią idą,
dobro wróci po złych latach.
Brzydzą się przebrzydłych brzydów
z sercem, co ucieka, wraca.
*
A annały trzeszczą wagą,
bo gryzmoły coraz nowe
oczarują kontempladą,
lecz o innych nie o sobie.

2 thoughts on “bosów cienie

  1. Chyba nie zrozumiałem, więc nie pokuszę się o interpretację. Jestem zresztą bardzo mało kumaty jeśli chodzi o wiersze. Liryka to nie mój świat. Ale od strony technicznej bardzo zgrabnie zrymowane – tyle mogę powiedzieć. Wiersz trzyma rytm.
    Pozdrowienia, Antoni.

    1. Cóż, czasem pisuję bardzo proste teksty, a czasem takie jak ten. Jedne i drugie mają zarówno plusy i minusy.
      Dzięki, Gabrielu i pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *