Notatka na marginesie

Wilk

Wilk, księżyc, wycie, zawodzenie, ból, człowieczeństwo

I.

Wilk wyszedł z lasu, bo wezwał go głód,

by zapolować i jeść.

Dostrzegł ofiarę, więc zbliżył się i…

poczuł dzikości swej zew.

Lecz los dał mu sarnę i… kły.

Dalej wiesz, spełnił się wilczy byt.

Odchodząc z miejsca posiłku, był syt.

Marzył ułożyć się spać.

Ale natrafił na sarenki trzy,

matki szukały, by żyć.

Wilk stał, bo zrozumiał to, że

teraz on jest ich ojcem po kres.

Chorus.

Jak żyć, jak to znieść,

by powstrzymać zew?

Jak dbać, karmić jak

ojcem jadła być?

Bezpieczeństwo dać,

by wychować je.

Nawet kiedy głód

po wnętrznościach rwie.

Refren.

Począł uciekać, a niosła go krew,

wbiegł na najwyższy tam szczyt,

nocą, gdy księżyc oświetlał mu łeb,

na całe gardło jął wyć.

II

Od tego czasu, gdy ruszał, by jeść,

zatracał siebie, był zły.

Potem powracał o sarenki dbać,

czuł, że zabija wśród swych.

Więc ból wzrastał w wilku co dnia.

Dziki zew przeistoczył się w strach.

Znane mu wilki widziały ten stan,

współczuły ze wszystkich sił.

Idąc polować, walczyły co tchu –

ale ze sobą, by żyć.

Więc ból wzrastał w wilkach co dnia,

dziki zew przeistaczał się w strach.

Refren.

I kiedy księżyc oświetla ich świat,

wyją do niego co sił.

Czy ten wariatem, co krzyczy do gwiazd,

czy drugi, co nie czuje nic?

3 thoughts on “Wilk

  1. Świetne! Poza “Wilkiem” przeczytałem kilka innych Twoich wierszy i myślę, że warto abyś pozgłaszał je do jakichś konkursów literackich. Aktualne możesz znaleźć np. tu: https://fajnekonkursy.pl/?s=literacki Inne gatunki też możesz zgłaszać chociaż mi akurat wiersze z “Wilkiem” ba czele przypadły do gustu. Ale ja się na Brzechwie wychowałem;)

      1. Coś w tym jest… Dużo zależy od składu jury i charakteru danego konkursu. Wiadomo, że są takie w których docenia się lekkie formy, ale trafiają się też takie, nazwijmy je “ambitniejsze”, gdzie mają szansę wykazać się twórcy o innej charakterystyce warsztatowej. Od razu skojarzyło mi się to z konkursami fotograficznymi, gdzie jest sporo konkursów organizowanych na kanałach social media w których organizatorzy liczą na jakieś luźne fotki robione z ręki, ale są też konkursy fotograficzne, gdzie przebiją się wyłącznie prace o dużo większym zaawansowaniu technicznym i artystycznym. Generalnie sztuka może być tak różnie odbierana i rozumiana, że organizując konkurs, już w na starcie wiadomo, że komuś doda się skrzydeł, ale innych się skrzywdzi. Taka już natura subiektywizmu:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *