Parada nierówności

Parada nierówności

Noc, Ludzie, Młody, Sylwetka, Światło, Tłum

Obserwując, co się dzieje w mojej wiosce, wpadłem na pomysł. Otóż tak chętnie się mówi o równości. A co, gdyby zorganizować paradę nierówności jako ekstrawagancki event?

Wziąć transparent i krzyczeć na całe gardło, że jestem lepszy od innych. A co tam!

Nie liczyłem na to, że pokażą mnie w wiadomościach, ale chciałem zrobić to dla samego siebie. Taki protest będący wyrazem buntu.

Samemu poczuć się kimś!

Lecz zdawałem sobie sprawę, że najprawdopodobniej wzbudzę nienawiść. Postanowiłem więc zrobić to w środku nocy.

Gdy stanąłem na starcie, mało nie upadłem z wrażenia. Lunatykując i idąc niemal na ślepo, przyszła uczestniczyć większość ludzi.

8 thoughts on “Parada nierówności

  1. Ja gdybym miała coś wykrzyczeć, to nie że jestem lepsza, gorsza, równa czy nierówna, ale na przykład, że Kleofas ma żyć do końca moich dni! Ciekawe, co inni chcieliby wykrzyczeć, zapewnić sobie?

    1. Zapewne każdy z nas ma listę życzeń, które miałby ochotę wykrzyczeć. Pewnie jest tak, że raz jedno życzenie dominuje, raz drugie. Ostatnio zdechła mi 16-letnia kotka i mocno zabolało. Ale cóż, takie życie, że jedno życie się rodzi, drugie znika. Nas czeka to samo.
      Dzięki za wizytę i słowa.
      Pozdrawiam.

          1. U mnie pada i wieje, ale co tam, grunt, że ten świat jeszcze jest.. Piekę ciasto na Dzień Mamy. Miłego, Antku…

  2. Ale trafiłeś, Antoni. Równość to jeden z najbardziej znienawidzonych przeze mnie współczesnych frazesów.
    Tak chyba właśnie jest, jak opisałeś, że każdy nibym te popularne frazesy powtarza, a w zaciszu własnych myśli wie swoje.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *